Tworzyć dla dzieci

Zarazić dzieci samodzielnym czytaniem


Czytam sobie – konkretne działanie w walce ze spadającym czytelnictwem

Studiując wyniki kolejnych badań czytelnictwa w Polsce, rwiemy włosy z głowy. Dziś 56% Polaków nie zagląda do żadnych książek, nawet kucharskich czy słowników. Zatem jedynie 44% naszych rodaków czyta cokolwiek. Dla porównania wskaźnik czytelnictwa u Czechów (z których nota bene z taką impertynencką łatwością się nabijamy) wynosi aż 83%. Czyli nasi sąsiedzi z południa czytają prawie dwa razy więcej od nas. To porównanie samo w sobie jest przerażające.

Powstają oczywiście cenne inicjatywy. Od ponad dziesięciu lat działa akcja „Cała Polska Czyta Dzieciom”. Senat stworzył zespół popularyzacji czytelnictwa. Co jakiś czas pojawiają się kampanie społeczne, jak np. świetny spot „Nie czytaj!” z udziałem największych gwiazd ekranu.

Seria Czytam sobie to odpowiedź wydawcy wrażliwego na powyższe kwestie, zaangażowanego w rozwój czytelnictwa, w emocjonalny i intelektualny rozwój czytelnika.

Książki z tej seriiwspierają dzieci w nauce czytania, stanowią pomoc dla rodziców i pedagogów w trudnym zadaniu wychowania pokolenia, które będzie czytało. Prowadzone na świecie badania z zakresu czytelnictwa dowodzą, że dziecku, które czyta, łatwiej jest potem odnieść sukces zawodowy. To pokazuje jak kluczowe jest, aby dzieci zaczęły czytać. Nie tylko dla rozwoju literatury, ale także dla rozwoju danego kraju.

Opracowując serię Czytam sobie, wydawnictwo Egmont uwzględniło współczesne osiągnięcia metodyczne w dziedzinie nauki czytania – książki są z nimi zgodne, a przy tym spójne ze sposobem pracy nauczyciela w szkole. Jednocześnie dzięki obrazkowej instrukcji są bardzo łatwe w obsłudze dla rodzica, zarazem proste i aktualne metodycznie.

Z drugiej strony wydawcy bardzo zależało, żeby były to atrakcyjne wizualnie i merytorycznie książki, po które dziecko sięgnie samo i przyjemnością. Dlatego do współpracy zaproszono największych polskich autorów i ilustratorów. Kasdepke, Olech, Strzałkowska, Nowak, Stanecka, Frączek, Widłak czy Witek to nazwiska, których nie trzeba nikomu przedstawiać.

Pisze Anna Buchner, wieloletni pedagog klas 1–3, twórczyni „Dobrych stron edukacji”: „Seria Czytam sobie dzieli się na trzy poziomy zaawansowania w nauce czytania [co odzwierciedla wysokość stosiku książek na okładce]. Nie jest podzielona według wieku czytelników, ale według ich umiejętności i zaawansowania w czytaniu. To dobrze, wszak dzieci zaczynają czytać w różnym wieku. Dla dziecka ważne są nawet niewielkie sukcesy. Takim sukcesem jest złożenie z liter pierwszego słowa lub pierwszego krótkiego zdania. Nie sugerując się wiekiem, można dać dziecku książkę na poziomie jego umiejętności. Kiedy uda mu się ją samodzielnie przeczytać, być może samo chętnie sięgnie po następną. Książki z pierwszego poziomu można dać dziecku, które będzie gotowe na składanie pierwszych słów, niezależnie od tego, czy ma cztery czy sześć lat. Historyjki z pierwszego poziomu są proste, ale nie infantylne, dlatego sześciolatek nie poczuje się zlekceważony jako czytelnik. Ilustracje poza treściami dydaktycznymi (np. obrazkami na daną literę) mają w sobie ciepło, magię, a czasem subtelne poczucie humoru, dlatego będą atrakcyjne dla wszystkich dzieci. Podobnie jest z następnymi poziomami: teksty są napisane współczesnym, żywym językiem, a historie bohaterów wciągają. Na drugim poziomie ilustracje są równorzędne z tekstem, na trzecim zaś ilustracje dyskretnie się wycofują, zostawiając dziecku możliwość wyobrażenia sobie opisanego świata i zagłębienia się w teksty opowiadające o silnych dziecięcych emocjach”.

Na koniec istotne zastrzeżenie: Czytam sobie nie jest serią do wspólnego czytania. Rodzic czy nauczyciel nie powinien się dać namówić na głośne czytanie tych książek. Dziecko ma samodzielnie odnieść sukces czytelniczy. Na pierwszym poziomie sukces ten jest zresztą bardzo łatwo osiągalny – jedno proste zdanie do przeczytania na stronie. Oczywiście jest to niewiele tekstu, ale chodzi o poczucie triumfu, o jakże ważną możliwość wypowiedzenia zdania „sam(a) przeczytałem(am) książkę”. Pozwólmy dzieciom na to małe zwycięstwo.

Czytam sobie – konkretne działanie w walce ze spadającym czytelnictwem. Działanie, które może odwrócić przerażającą tendencję spadkową wśród Polaków. Oby tak było.

Klara Sadowska


© Egmont Polska