Tworzyć dla dzieci

Dlaczego Akcja
„Czytam sobie”?
Czyli co i po co zmieniać

My, Polacy, czytamy niewiele. Ponad połowa z nas nie czyta książek w ogóle.
To bardzo mało – dwa razy mniej niż chociażby w Czechach.

Można oczywiście zadać pytanie – a na co w ogóle nam to czytanie?
Czy nie znamy ludzi nieczytających i bardzo szczęśliwych? Tak, znamy.
Znamy też wyniki badań, które dowodzą, że czytanie poszerza kompetencje leksykalne, rozwija wyobraźnię, wzbogaca emocjonalnie, stymuluje inteligencję.

Tak, badania to jedno. Ale mamy też własne doświadczenie. Nasze przeżycia z książkami – dobre i złe – podziw i irytację. Bo biorąc książkę do ręki otwieram się na słowo. To słowo może mi odpowiadać, ale nie musi, może być dla mnie zrozumiałe, czasem będzie wyzwaniem. Może być źródłem radości, może być powodem wściekłości. Zawsze jednak będzie otwarciem się na innego; zawsze będzie szansą na dialog.

Tak, zdecydowanie wartoczytać!

Badania Biblioteki Narodowej wykazują, że czytanie jest dziedziczne – że dzieci czytają tam, gdzie rodzic czyta. Wiadomo też, że bakcyl czytania w ogromnej większości wypadków homo lector połyka za młodu. Ergo – jeśli chcemy, byśmy my, Polacy czytali więcej – trzeba najpierw sprawić, by dzieci zaczęły czytać. Za jakiś czas wyrosną z nich czytający dorośli, którzy z kolei swoim świadectwem sprawią, że ich dzieci będą czytały.

Akcja „Czytam sobie” to pomysł wydawcy zaangażowanego.
Angażujemy swój czas, wysiłek i środki, by pokazać dzieciom, że czytanie jest świetne.
Bo wierzymy, że czytanie jest przyjemnością i wartością zarazem.
Bo kochamy czytać i wierzymy, że warto poprzez książki otwierać się na słowo i dialog.

Maria Deskur,
Dyrektor Wydawniczy
Egmont


© Egmont Polska