Tworzyć dla dzieci

Justyna Bednarek urodziła się w 1970 roku w Warszawie. Ukończyła podstawową szkołę muzyczną im. Karola Szymanowskiego, XLI LO im. Joachima Lelewela, wydział romanistyki na UW oraz Uniwersytet Ludowy wWoli Sękowej.
Przez wiele lat pracowała jako tłumaczka i nauczycielka języka francuskiego, a potem redaktorka w kolorowych pismach kobiecych. W roku 2002 r. wydała trzy wierszowane bajeczki o skrzacie Lenku (Lenek i podróż, Lenek i polowanie, Lenek i gwiazdka). W roku 2015 ukazały się jej Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (nominowane do nagrody IBBY i nagrodzone w konkursie Przecinek i Kropka oraz wyróżnione Warszawską Nagrodą Literacką). Rok później – Pięć sprytnych kun (ta książka również przyniosła jej nominację do nagrody IBBY) oraz W to mi graj. Bajki muzyczne. W roku 2016 rozpoczęła współpracę z wydawnictwem Egmont. Wiosną 2017 roku wydawnictwo opublikowało jej  Cuda z mleka. Pankracy i Tatarak na tropie bakterii (seria Czytam sobie, poziom 2) oraz O srebrnej łyżce (seria Poczytaj ze mną).

Czytam sobie – jak to w ogóle pisać?


Że będzie to książeczka o bakteriach – wymyśliłam sobie, patrząc na czarujące ilustracje Marzki Dobrowolskiej. Chciałam, żeby to był tekst, który będzie fajnie współgrał z jej impresyjnymi, malarskimi obrazkami. No więc bakterie. Temat został zaakceptowany przez wydawcę tylko… co dalej? Przecież ja nic nie wiedziałam o bakteriach mlekowych. Poprosiłam o pomoc moją koleżankę Małgosię, która, że tak powiem, bakterie ma w jednym palcu. W zamian za obiad zrobiła mi wykład, który zanotowałam i nagrałam na komórkę. No a potem wystarczyło to spisać. Musiałam się pilnować, żeby nie napatoczyło mi się żadne Ę ani Ą. Zacięłam się w momencie, gdy musiałam opisać proces zmniejszania profesora Tataraka i Pankracego do rozmiarów bakterii. Każdy z synonimów słowa „zmniejszać” zawierał znaki zakazane. Od czegóż jednak wyobraźnia. Pomyślałam sobie, że w końcu jestem bajkopisarką i mogę zmyślić także słowo. Zamiast: „zmniejszanie” napisałam „petityzacja”. Same dozwolone znaki, a jak fajnie brzmi!


© Egmont Polska